Nie każdy pacjent z kwalifikacją do operacji musi trafić na stół operacyjny — czasem dobrze zaplanowana rehabilitacja zmienia cały scenariusz leczenia.

Pierwsza konsultacja neurochirurgiczna – lipiec 2025.
Pacjent zgłosił się na konsultację do neurochirurga dr n. med. i n. o zdr. Tomasa Nytra z nasilającą się rwą kulszową lewostronną, nieskuteczną blokadą L4-L5 oraz pogorszeniem po rehabilitacji sanatoryjnej. Od lipca 2025 roku występowało osłabienie i częściowe opadanie lewej stopy.
Badanie rezonansem z maja 2025 roku wykazało znaczną dyskopatię L4-L5 z przerwaniem pierścienia włóknistego i wydostaniem się jądra miażdżystego, które usidliło struktury nerwowe. W badaniu klinicznym stwierdzono ograniczenie ruchomości kręgosłupa, osłabienie siły lewej stopy, brak lewego odruchu kolanowego oraz dodatni objaw Lasegue’a, co skutkowało pilnym wskazaniem do zabiegu mikrodiscektomii.
Proces rehabilitacji – od sierpnia 2025
Rehabilitacja prowadzona przez mgr Katarzynę Skuzę obejmowała m.in.:
– techniki rozluźnienia mięśniowo-powięziowego ,
– neuromobilizację,
– poprawa kontroli nerwowo-mięśniowej,
– wzmacnianie stabilizacji-centralnej,
– masaż,
– poprawa wzorców ruchowych i szkoła pleców.
Program był stopniowany i dostosowany do tolerancji pacjenta – bez prowokowania bólu i objawów neurologicznych.

Kontrola u dr n. med. i n. o zdr. Tomasa Nytra – listopad 2025.
Podczas wizyty kontrolnej oraz na podstawie badania MRI stwierdzono znaczną regresję dyskopatii L4/L5 i wyraźne zmniejszenie ucisku na struktury nerwowe, bez cech stenozy kanału kręgowego. Obraz rezonansu w porównaniu do badania sprzed kilku miesięcy pokazuje korzystne zmiany strukturalne.
Klinicznie pacjent pozostał bez bólu pleców i bez promieniowania do kończyny dolnej lewej. Funkcja lewej stopy uległa istotnej poprawie, a chód jest wyraźnie lepszy niż na początku leczenia. Utrzymują się jedynie niewielkie objawy resztkowe, bez zaburzeń czucia.
Na podstawie aktualnego stanu klinicznego i obrazu MRI neurochirurg zadecydował o braku wskazań do leczenia operacyjnego. Zalecono dalszą rehabilitację oraz stopniowy powrót do aktywności.
To kolejny dowód na to, że precyzyjnie zaplanowana rehabilitacja nie jest „dodatkiem do leczenia”, ale pełnoprawną i skuteczną alternatywą dla operacji u wybranych pacjentów — przy czym oczywiście nie każdy przypadek może być leczony zachowawczo, jednak wraz z rozwojem nowoczesnej rehabilitacji coraz częściej obserwujemy realny postęp i coraz lepsze efekty leczenia nieoperacyjnego.
Dodaj komentarz